Czym jest psychoterapia?

with Brak komentarzy

kamienie-liscie-woda

Dobra rozmowa i spotkanie

Właśnie z tym kojarzy mi się i tak rozumiem psychoterapię. Czasem jest to pierwsza w życiu sytuacja, kiedy klient – człowiek zostaje wysłuchany, zrozumiany, nieoceniany i traktowany z szacunkiem. Rozmowa, czyli dialog, spotkanie dwóch osób – klienta i terapeuty. Klient przychodzi z własnym „bagażem” doświadczeń, strat, zranień, zasobów, przemyśleń, przekonań, uczuć. Terapeuta pomaga je rozumieć, znaleźć źródło, nazwać, oswoić, a w dalszej perspektywie zmienić. Oczywiście szanując świat, wartości i przeszłość klienta.

Jak wygląda terapia?

Terapeuta zaprosi Cię na wstępną konsultację, która może trwać od 1 d 3 spotkań. Oboje sprawdzicie czy chcecie ze sobą pracować, czy nadajecie na „podobnych falach”. Potem ustalicie kontrakt, czyli dzień tygodnia i  godzinę, kiedy będziecie się spotykać, sposób odwoływania sesji i realizację płatności (cenę i metodę płatności). Zawsze możesz przerwać terapię, jednak najpierw rekomendowana jest rozmowa na ten temat z terapeutą (może się okazać, że wynika to ze strachu przed poruszeniem trudnych tematów, złości do terapeuty lub innych przyczyn, które warto omówić).

Terapia rodzinna

To cykl spotkań terapeuty z rodziną. Na spotkanie zapraszana jest cała rodzina, a więc rodzice i dzieci (nie tylko te, które mają jakiś problem). Rodzice są potrzebni, aby przyjrzeć się ich funkcjonowaniu jako para małżeńska i rodzicielska. Dziecko często jest „delegatem” trudności, które dotknęły całą rodzinę, dlatego konieczne jest spotkanie, zadawanie pytań i rozmowa ze wszystkimi członkami (nawet najmłodszymi). Zdarza się, że na sesje zapraszani są tzw. podsystemy np. matka z córką / córkami, ojciec i synowie, rodzice. Czasem zapraszani są dziadkowie. Terapeuta nie będzie oceniał rodziców czy dzieci, ale pomoże znaleźć wyjście z impasu, zrozumieć objawy, czy trudne zachowania, poprawić komunikację. Możecie też razem stworzyć genogram (o tym w innej części bloga).

Terapia indywidualna

To tzw. spotkania 1:1, Ty i Twój terapeuta. Cały czas i uwaga poświęcane są Tobie, twoim troskom i problemom. Będziecie wspólnie przyglądać się Twojej przeszłości (tak tak chodzi o dzieciństwo), obecnemu funkcjonowaniu, związkom w jakie wchodzisz, relacjom z ludźmi, funkcjonowaniu w pracy, domu, środowisku. Możecie także rozmawiać o objawach (lęk, złość, nastroje depresyjne, problemy z podejmowaniem decyzji, bóle, niechęć do pewnych czynności), czyli o wszystkim co powoduje u Ciebie cierpienie, obawy, troskę i ból psychiczny.

Terapia małżeńska

To cykl spotkań terapeuty z parą. W atmosferze życzliwości, zaciekawienia i neutralności terapeuta przyjrzy się razem z Wami przyczynom Waszych trudności w obecnym funkcjonowaniu. Porozmawia także o Waszych rodzinach pochodzenia, aby sprawdzić czy źródło problemów nie leży w Waszej przeszłości i domach, z których się wywodzicie.  Stworzycie razem genogram, czyli mapę relacji i powiązań rodzinnych. Porozmawiacie o wzorcach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, trudnościach oraz korzyściach, jakie mogą z tego wynikać.

Jak długo trwa terapia?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie – to zależy… od problemu, sytuacji życiowej, momentu,  w którym klient zgłosił się na terapię. Trzeba też wiedzieć, że nie zawsze pierwsze spotkania z terapeutą skończą się psychoterapią. Można jednak określić ogólne ramy i czas trwania spotkań. Dla terapii indywidualnej mogą trwać od roku do pięciu lat (spotkania raz w tygodniu o tej samej porze). Terapia rodzinna czy małżeńska obejmuje około dziesięć spotkań z częstotliwością raz na miesiąc lub raz na dwa tygodnie (pisząc dziesięć spotkań mam na myśli to, że po tym czasie można zauważyć znaczące zmiany w funkcjonowaniu rodziny i poszczególnych jej członków). Często mała zmiana dokonuje się już po samym zapisaniu się na spotkanie z terapeutą… to pierwszy krok do większych zmian.

Czy należy się bać spotkania?

Być może boisz się spotkania, to dobrze i… źle. Dobrze, bo jesteś jeszcze w swojej „strefie komfortu” i czujesz, że zmiana jest Ci potrzebna. Źle, bo strach nie jest dobrym doradcą w tego typu kwestiach. Z czasem po prostu może być za późno na wprowadzanie zmian.

Terapeuta nie będzie Cie zmieniał, zmiana dokona się sama w dogodnym dla Ciebie tempie i czasie. Nikt nie będzie Cie przekonywał, namawiał, oceniał. Tego już miałeś dość w swoim życiu. Nie znaczy to, że terapeuta nigdy nie skonfrontuje Cię ze swoimi myślami czy odczuciami na dany temat. Na sesjach warto mówić o swoich odczuciach (również tych, które odczuwasz do terapeuty), przemyśleniach, snach, obawach i marzeniach. To czas i przestrzeń tylko i wyłącznie dla Ciebie.

Jak się przygotować?

Pomyśl o tematach, jakie chcesz poruszyć z terapeutą oraz o tym, co najbardziej „uwiera” Ci w tym momencie życia, co jest kłopotem, źródłem cierpienia i troski. Opowiedz  tym terapeucie i wspólnie rozpocznijcie niesamowitą podróż.

Follow Sylwia Wilk:

Psycholog, psychoterapeutka, pasjonatka ludzi i drugiego człowieka.

Leave a Reply